Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lniany kuferek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lniany kuferek. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 grudnia 2013

w kratkę





Nie wiem co napisać,więc dobrze będzie jak pomilczę,a Wy sobie pooglądajcie:)






Afro-anioł (Anielina). Mąż nazywa ją Marylin...
Chcę zmienić aniołkowi główkę,na koralik,ale nie mam,więc na razie jest taka;)





































Wiejski lniany koszyk.
Jest dobra informacja co do lnianych koszy.
Pani w pasmanterii ma super sztywnik,który zamierzam zakupić i szyć mega sztywne i wytrzymałe kosze,prawie jak ratatanowe:) będą mogły służyć jako przechowalnik wieluuu rzeczy.

I już pusty lniany koszyk.


Zawieszka i trochę serc. Jak ja lubię serca,co one w sobie mają...
Wy też lubicie serca?

czwartek, 21 listopada 2013

3





Naszyło mi się ostatnio...






Ten zestaw powędrował już do Pani Marzeny:)





























Tu kuferek wg.projektu Pani Beaty. Czyli przybornik "pani dziergającej":)
Kuferek ma w sumie 3 kieszonki na zewnątrz,gdzie można trzymać część przyborów i przegródki wewnątrz,gdzie można trzymać szydełka,nożyce,itp.
Trafiło się tak,że mama akurat wykończyła pomarańczowy kordonek na moich kwiateczkach,które idealnie przypasowały się do materiału,który wybrała sobie Pani Beata.
Całość mi się podoba:) Jest ładna i funkcjonalna.

Przód















Tył




















Środek.






































Komplet serc,też dla Pani Beaty.



























I...serce szpic na choinkę... No, to było nie lada wyzwanie,ale wpadłam na taki oto pomysł,aby to serducho miało z tyłu tasiemki,którymi można byłoby je do czubka choinki przywiązać.
Mam nadzieję,że zda egzamin. Sobie też chcę takie zrobić.







































Na koniec zawieszka wyszyta na życzenie Pani Kasi,do jej sklepiku.

poniedziałek, 4 listopada 2013

wywal tv przez okno!


MOJE RZECZY SĄ DO KUPIENIA W OPOLU,SKLEP MANDALA, UL.KOŚCIUSZKI,NAD KOFEINĄ.                                                                            ZAPRASZAMY!!!






Idą przede mną dwie młode damy,jedna mówi do tej drugiej "wiesz ja jestem szczęśliwa jak mogę gdzieś wyjść ze znajomymi,bo tak,to nie pozostaje mi nic innego,jak siedzieć przed telewizorem,a tam przecież nic nie ma"...
Ja ze swojego punktu widzenia mogę jedynie współczuć,ale to mój punkt widzenia.
Nie będę przeprowadzać analizy,co kieruje taką osobą,której nic się nie chce,bo mnie mierzi...
Powiem jedno... Wywal tv przez okno i bierz się do roboty,jeszcze tyle jest do zrobienia w życiu!





Lniany obrus/bieżnik
























Lniane kuferki

























Lniane kuferki























Inwazja materiałowych serduszek! Oblazły już wszystko,mogą nawet obleźć choinkę!!!






























Serce...hmmm...





























Ja to zwę organizerem lub noteso trzymaczem:)





































Zawieszka na drzwi,na przykład.





































Tu też zawiecha.



























I kolejna zawiecha,np. dla męża ;)





























A na koniec coś dla czytających,zakładki do książek.




















Gabarytowo,torby bokiem mi wyszły ( na razie :). Za duże do szycia jak dla mnie,dla odpoczynku potrzebowałam pogmyrać przy czymś mniejszym. I tak oto u góry,prawda,są owoce gmyrania.
W końcu zaczynam wykorzystywać swoje,zgromadzone okazyjnie,zasoby ciekawych materiałów.
Na przykład na wyściółki do kuferków. A tak w ogóle efektem kuferków jestem zachwycona,są urocze i przydatne na różne graty,nici,wełny,gadżety krawieckie,itp.
Wyszyłam też kilka zawieszek i serca,uwaga ! to wciąga. Teraz tylko zapisuję złote myśli,które potem będę wyszywać na zawieszkach. A serducha mogą być choinkowe,już nie mogę się doczekać,żeby je przymierzyć.

A poniżej coś konserwowego :)