Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzbanki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzbanki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 22 października 2015

ozdobne dyńki




przyznam szczerze,że do tej pory miałam do nich wstręt. małe,ochroszczone stwory...myślałam...
a w tym roku zapałałam do nich miłością. wydają mi się takie słodkie i urocze w swej brzydocie.
ozdobne dynie. małe maszkary o przedziwnych kształtach :) dzięki swym kolorom wnoszą jesienną porcję energii do wnętrza. jak tylko uda mi się dorwać kawałek ziemi,to będę je hodować ;)
na początku były 3,potem miało być 5...no może 7... teraz jest 15... i cieszą oko przez cały czas :)













środa, 16 września 2015

dzbanki w kolorach jesieni



mimo,że cieplutko jeszcze na dworze,to słońce już nieco jesienne,zamglone.
cieszę się na tą jesień,bo przyniesie wyciszenie i smucę jednocześnie,bo potrwa chyba pół roku...
jesienne kolory same narzucają oczom odpoczynek,głowie chęć zadumy,ciało zwalnia na obrotach,umysł staje się mniej energiczny i  jakby trochę ociężały.
patrząc na spadające powoli liście,dochodzi do głosu świadomość o przemijalności. kolejne lato za mną,następny etap,jakiś czas upłynął... znowu jestem bogatsza... w doświadczenia,wnioski z obserwacji i słuchania...
jadąc autobusem,z ciekawością patrzę na ludzi i myślę jak piękne jest życie. każdy krząta się i biega w swoich sprawach,babcia wygląda przez okno,jakiś pan taszczy ramę od lustra,jakaś pani niesie ciastka z cukierni,kierowcy trąbią na siebie w korkach i wszystko toczy się swoim powtarzalnym rytmem. to jest właśnie życie, zachwycam się jego monotonią i pięknem prostoty zarazem. jak cudownie,że możemy to wszystko robić. ja mogę jechać autobusem,a oni biegają i załatwiają swoje sprawy. dookoła spokój,wietrzyk powiewa,a z drzew spadają jesienne liście...







































Marek Grechuta,jak dla mnie jesiennie...