Pokazywanie postów oznaczonych etykietą postarzanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą postarzanie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 maja 2014

wiejska chata



Marzy mi się mieszkanie w wiejskiej chacie,w takim typowym skansenie. Stąd moje zamiłowanie do staroci i nie tylko.
Chciałabym ocalić od zapomnienia różne stare graty i pamiątki. Te rodzinne zbieram z wielką pieczołowitością. Chciałabym choć w nich przenieść w przyszłość odrobinę pamięci o przeszłości,o tym czego już nie ma,ale pamięć może jednak nie zaginie,może ocaleje w tych przedmiotach,które mają w sobie część historii.
Niedawno pomalowałam sobie kolejną skrzynkę po owocach i dwie deski,jedna z nich to prezent dla Mamy.






Malarka ze mnie marna,ale skrzynka wygląda dość przyzwoicie:)






















































Włóczkę na ten dywanik znalazłam w lumpeksie. Bardzo lubię poszukiwać tam "skarbów".
Dzięki Mamie powstał z niej cudny dywanik:)






























Malowane deski,moja robota ;-)






































Wiklinowy wózek będzie mi służył jako osłonka na kwiaty,póki co czeka na kółka.
















































Dzisiejszy zakup z pchlego targu,to ten ceramiczny kubek z przykrywką...






































































piękny,bo w róże:)





































Świeże,cięte kwiaty...mmm....























Pomysł na stary klosz od lampy. Może spełniać wiele funkcji.
Ja zamierzam uszyć swojemu wyściółkę i coś w nim przechowywać.
Denko zyskał dzięki kawałkowi tekturki pomalowanej pod kolor drutów.


































czwartek, 12 grudnia 2013

true story





Coś mi się ostatnio narobiło...


Dzięki uprzejmości Pana z warzywniaka,mam mała sklejkową skrzyneczkę.
Niosłam ją do domu z tak wielkim entuzjazmem i planami...
Chciałam ją sobie pobielić,najzwyczajniej w świecie,bo podoba mi się bielone stare drewno.
Ale to nie będzie łatwe,bo skrzynka na zewnątrz jest czarno-czerwona!
Dlatego prawie ją porzuciłam i w chwili desperacji miałam z nią iść na śmietnik,ale została w domu gotowa do wywalenia.
Idę sobie do galerii-bielone skrzynki,patrzę w kwiaciarni-bielone skrzynki...
No nie! Muszę pobielić swoją,wszyscy mają bielone skrzynki i ja też chcę;)
I to było tak...



Skrzynka w fazie początkowej.






































Gruntowanie farbą emulsyjną-gąbka i ciapanie.
Emulsyjna jest na bazie wody,więc w trakcie suszenia troszkę mi skrzyneczkę powyginało,co nadało jej nieco starości i finezji.
Skrzynka po pierwszym gruntowaniu.
Jeszcze mocno widać co jest pod spodem.
I pobielona już w środku-emulsyjna na pędzlu.





































Skrzynka po drugim gruntowaniu i mały decoupage ( nie jest moją najsilniejszą stroną...)



































Postarzanie,ciapanie farbą brązową i złotą.
Miałam tylko pobielić,ale nie mogłam się powstrzymać:)





































A tak można skrzynkę wykorzystać,np.





































I na koniec Pan G.