Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naturalnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naturalnie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 października 2016

wdzięczność...





                                                                           LAABA
                                                                      MOJE ATELJE





jest coś koło 16-stej,może już ciut później...
siedzę sobie wygodnie w moim starym,pięknym,drewnianym fotelu,co go sobie ostatnio sprawiłam. zadowolona jestem z niego mocno,bo i cudny i solidny,a do tego bardzo wygodny.
dlatego teraz jesienią uwielbiam w nim przesiadywać i kontemplować życie...
a do życia właśnie wracając...
obok pali się stara,ładna lampa pokojowa,co ją sobie przy tym fotelu postawiłam.
daje żółtawe,spokojne światło...
popijam moją ulubioną herbatę z cytryną,spoglądam przez okno...
półmrok już nieco zapada...
patrzę sobie jak mgła miękko otula lasy,ściele się,delikatnie wije,raz się podnosi,a raz lekko opada,jakby niezdecydowana.
miesza mi się w oczach z dymem sączącym się z kominów tak,że już prawie drzew kolorowych,mamroczących,jakby usypiających,w tym mroku i mgle nie widzę...
gdzieś za mną zupełna cisza,słyszę tylko głos Pani Mai,co delikatnie mi pokój wypełnia...
obok tyka zegar...
jak ja lubię tykanie zegara,raz po raz,jakoś mnie tak uspakaja...
ciepło mi tak... jak się cieszę,że mogę czuć to ciepło i mam ten dach nad głową... piękne to... i ta cisza,co ją kocham miłością przeogromną...
mogłabym rozpłynąć się w tej ciszy,stopić z nią i się z nią zjednoczyć...
spoglądam na tańczące płomyki świec w lampionie i na meble,co w blasku tych świec wyglądają na takie miękkie i ciepłe...
a ta herbata to mi tak smakuje,że wydaje mi się teraz najlepszym smakiem na świecie.
i tak mi się myśli,że już wszystko mam,nic mi więcej nie potrzeba.
i tak cieszę się tym,że to wszystko oglądać mogę... że mogę czuć to wszystko,co czuję w tej chwili...
radość wielka moje serce wypełnia,że dane mi jest oglądać te cudne dary matki natury,że tą herbatę mogę trzymać,popijać, i że to wszystko mam...
jestem wdzięczna,bardzo mocno wdzięczna,za wszystko.
za młodość,za zdrowie,za to,że mi skromne życie wystarczy,że ta cisza mnie cieszy,i że ten fotel mogłam sobie kupić,o herbacie nie wspomnę :)
ciepło mi jest i miło.
jest mi bardzo dobrze.
kocham ten stan,kocham to swoje życie i cieszę się z tego,co mam.
tak wiem,mogłabym mieć dużo więcej i takie nic mi wystarczy...?
ale wystarczy mi,bo wiem,że mogłabym mieć dużo mniej...
i zawsze jak mi się zdarzy narzekać,to na myśl przychodzi mi,że mogłabym być teraz na przykład w szpitalu i słońca nie widzieć i mgły nie oglądać,świeczek nie palić,w swoim fotelu nie siedzieć,obiadu dobrego nie smakować,tej herbaty nie popijać,do ludzi się nie uśmiechać,tych liści kolorowych nie zbierać....









































środa, 29 czerwca 2016

zegar






                                                                            LAABA




w ramach odpoczynku od kwiatów,dzisiaj będzie trochę drewna...
kolejny z naszych drewnianych tworów,to zegar.
przyznam,że jestem z niego cholernie dumna,bo bardzo mi się podoba :)
prezentuje się rewelacyjnie.
stare drewno z odzysku,ozdobione przez same korniki ;)













poniedziałek, 4 kwietnia 2016

torba-worek




                                                       ZAPRASZAM na FEJSBUKA



w końcu zaczynam przerabiać swój staaary len :)
na pierwszy rzut powstała wielka torba-worek,który pomieści dosłownie wszystko.
moim zdaniem wyszła świetnie. wygodna,pojemna i ciekawa.
uwaga! gratka dla miłośników totalnej surowości i minimalizmu.
torba ma tylko ujarzmione brzegi po cięciu nożycami,poza tym zostawiłam ją taką,jaka jest.
surowy,stary,siermiężny len. ze wszystkimi niedoskonałościami. wystające nitki,drobne dziurki,małe plamki...
widać,że dużo "przeżył" i w tym jego urok... musisz to lubić,bo inaczej jej nie pokochasz.
torba nie ma kieszonek i podszewki,ma tylko zapięcie z drewnianego,kołkowego guzika.
jest cudownie surowa i prosta. dzięki wiązaniu paska,można dowolnie regulować jego długość.
jeśli ktoś byłby nią zainteresowany,więcej informacji chętnie udzielę na maila- laabacontact@gmail.com














piątek, 1 kwietnia 2016

błękitny jak ciepłe,letnie niebo...




muszę się pochwalić swoim nowym nabytkiem ;)
otóż od dawna poszukiwałam pięknego,błękitnego,lnu w delikatne białe paseczki...
jak wiadomo z paskami bywa różnie,czasem zlewając się drażnią oczy,więc poszukiwania trwały długo i nie były łatwe.
ale trafił się w końcu ten jedyny,doskonały len w idealnym kolorze,z paseczkami jak muśnięcie.
i oto on :)
wygląda jak letnie ciepłe niebo,albo czysta toń spokojnego morza... jest piękny!
ma też swoją plażę w postaci delikatnego,zwiewnego lnu w kolorze piasku...
razem komponują się oszałamiająco i wróżą zapowiedź rychłego,ciepłego i interesującego lata :)))












środa, 30 marca 2016

czuć wiosnę



coraz cieplej. od samego rana słucham ptasich koncertów :)
dni coraz dłuższe,można spacerować do późna... :)
ładna pogoda,oznacza,że czas odkurzyć rowery... :)
słońce na niebie i coraz bardziej chce się żyć... :)
u Was też już tak radośnie?










czwartek, 17 marca 2016

tagi,etykiety,metki cd...



moje golaśne etykiety dostały ubranka :)
przystrojone w koronki wyglądają bardzo dostojnie i elegancko.
znalazł się też sposób na brak pieczątki ;)
włala...!













wtorek, 15 marca 2016

lniane literki i autko



nie myślałam,że potrafię uszyć zabawkę...
a jednak! udało się,wyszła bardzo przyzwoicie.
zakochałam się w tym aucie :) jest fajowe.
literki też całkiem,całkiem.
wszystko lniane,oczywiście, z małym dodatkiem bawełny.










piątek, 19 lutego 2016

w poszukiwaniu tła



dzisiaj zrobiliśmy sobie krótki spacer do lasu w poszukiwaniu tła do mojego nowego logo. w lesie jak wiadomo inspiracji bez liku.
zrobiłam wczoraj na próbę logo na czarnym tle z białym napisem i nijak mi nie pasowało,zbyt smutne,zbyt poważne,a przecież nikt nie umarł,przeciwnie powraca do życia ;)
ma być naturalnie,bo tu wszystko jest naturalne i takie też tło chciałam znaleźć.
póki co w rankingu na faworyta zwyciężyły szare,stare deski.
mam słabość do szarego drewna ;)
poniżej kilka przykładowych fotek,jakie udało mi się zrobić.
niewiele się na nich dzieje i tak miało być,są proste w formie i czyste,bezpretensjonalne.
takie lubię :)






































a na koniec takie logo mi wszyło :)))