Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sznur. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sznur. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 grudnia 2014

ostatnio polubiłam choinki


duuużo choinek mi się ostatnio narobiło...
no przecież choinka jest taka wdzięczna:)
wciąż jednak czekam na tę właściwą,naturalną,prosto z lasu...



 i tak powoli powstają drobne upominki dla rodzinki i znajomych:)






taką prostą choinkę z patyków możecie zrobić sobie sami. wystarczy kilka gałęzi ze spaceru związać porządnym sznurem,umieścić w pieńku,albo gdzie indziej i przyozdobić wedle uznania




poniedziałek, 29 września 2014

nowe torby


w weekend uszyłam dwie bardzo proste w formie torby.
pierwsza jest z grubego,sztywnego płótna,z taśmą jutową i rączkami z liny.
bardziej w stylu marine,kojarzy mi się z żeglarstwem. płótno prawie żaglowe,lina,juta-100% natura:)
myślę jednak,że świetnie sprawdzi się też w stylizacjach codziennych jak i boho.
druga torba jest lniana,z naszyta aplikacją z bawełny,oczywiście samodzielnie podfarbowanej metodą naturalną,z utrwalonym pięknym liściem klonu. rączki z liny. torba prosta,dla kobiety delikatnej i wrażliwej,artystki,która lubi lekkie,nie wyzywające,a wymowne dodatki:) 100% natura.
polecam!






czwartek, 4 września 2014

leśne znaleziska








                                                                   MOJE ATELJE zaprasza.


takie mi się coś poukładało z tego,co znalazłam w lesie.
stary pieniek pocięty i oszlifowany przez męża,okazał się spróchniały i pusty w środku,miały być z niego świeczniki,ale wiertło nie miało punktu zaczepienia,bo środek pusty.
i tak zostały z koślawymi dziurami pośrodku. doczekały się wsadu ze starych patyków;)
my czekamy na nowe lepsze wiertło,żeby dokończyć dzieła,a póki co takie oto "rzeźby" powstały.
wygląda to dość dizajnersko:)))
co myślicie?




























jeszcze jest brzozowy wieszaczek:)
uważam go za mega gratkę,bo już mam planów bez lika,co do niego,
jako ozdoba,np.do salonu,jako wieszak na ubrania lub przyklejony do kafalek będzie świetnie służył pod ręcznik w łazience lub ściereczkę w kuchni:)

wtorek, 12 listopada 2013

lniane wory na donice





MOJE RZECZY SĄ DO KUPIENIA W SKLEPIE  MANDALA, OPOLE UL.KOŚCIUSZKI,NAD KOFEINĄ.
ZAPRASZAM!!!





Wpadł mi do głowy pomysł takowy i wygląda na całkiem odlotowy :)
Zainspirowana zdjęciem poniżej i idąc za ciosem uszywszy lniane kuferki,wymyśliłam także uszyć worki na donice z kwiatami.
Wszak im też ubranka należą się,dlaczego mają stać gołe i się wstydzić :)
Udało mi się zakupić świetny,sztywny len,który idealnie do tego celu się nadaje.
Ma szaro-bury kolor i nieźle trzyma fason. Jest sztywny i surowy,bardzo wytrzymały,a jak lniano pachnie...mmmm...
Będą z niego torby na zakupy,wory na donice lub choinkę i może jakieś przyborniki.
Ciągle żałuję,że mam tylko dwie ręce,bo pomysłów mnóstwo!
Mam nadzieję,że hodujecie swoje kwiatuszki w naturalnych donicach. Jeśli tak,to opakowanie jej w len ciągle pozwoli Twojej roślince oddychać ( TU  więcej na ten temat).
Jeśli ktoś jest zainteresowany posiadaniem takiego wora na kwiat lub bardziej świątecznego,na choinkę,to zapraszam,wystarczy,że prześlesz mi wymiary pojemnika,na który chcesz worek,a ja go dla Ciebie uszyję i gotowe :)
Kombinacji jest wiele,ozdoby,sznury,taśmy,drewniane guziki.

A propos tej rolki z materiałem na ścianie (fot.),ja liczę,że to musi być len... i też mam plany...












































zdj.google




A to mój lniany wór na donice.


























I donica w ubranku:)



























































































samotny worek ;)



























sobota, 28 września 2013

drewniana biżuteria i nie tylko





Moje zapędy w szyciu dresowo-ludowej tuniki,żwawo ostudził fakt,że po przyszyciu bawełnianej tasiemki,
wszystko razem tak pięknie się zmarszczyło...

























Ronię krokodyle łzy,ale jestem dobrej myśli,bo zadałam już pytanie,jak doszyć coby się nie zmarszczyło,moim bardziej doświadczonym koleżankom "szwaczkom" i czekam na odpowiedź.
Na pewno będę informować o dalszych losach dresowej tuniki :)



Na otarcie łez uszyłam sobie bluzeczkę,romantyczną,z myślą o lecie i dżinsach boyfriends,do tego jakieś kowbojki,te sprawy...
Ehhh marzy mi się,lato wróć!!!
Karczek znalazłam w lumpeksie i wiedziałam,że musi być mój,bo miałam na niego pomysł,właśnie taki...







































W mojej głowie nieco inaczej wyglądała falbana, była bardziej falbaniasta,ale wyszła tak,więc zostawiłam,bo nawet mi się podoba.
Nie miałam już cierpliwości zszyć tyłu tej bluzki,więc zostawiłam wielki rozporek i przy chodzeniu sobie powiewa. Skonstruowałam też wielką kokardę na agrafce,którą w zależności od potrzeb można sobie z tyłu dopiąć lub odpiąć.
Owa falbana została zrobiona z szala,który plątał się po szafie nienoszony.
I taki oto efekt końcowy.




A jak mam nudę i wstręt do robienia "wielkich" rzeczy,to siedzę i gmyram coś małego,np.takie liście,które posłużą mi jako aplikacje do toreb.





























Jeszcze chciałabym pokazać Wam trochę biżuterii,którą niedawno zrobiłam :)



Bransoletka drewniana na gumce.
Te jasne sterczące drewienka,to gałązki wierzby.






































Naszyjniki - drewno,skóra,sznurki...


























Naszyjniki - ten pierwszy od lewej to cynamon



















































środa, 25 września 2013

folkowy ciąg dalszy



Tunika z dzianiny dresowej. Jest w fazie szycia,zdjęcia zrobiłam w czasie przymiarki.
Rękawek będzie podwinięty,z przodu delikatny akcent ludowy,
tasiemka bawełniana z małymi kwiateczkami,pocieszna szalenie.
Co myślicie o połączeniu dresowego materiału z akcentem ludowym?
Mnie osobiście bardzo przypadł do gustu.








































Do tego udało mi się uszyć dwie torby z nieco wyraźniejszym akcentem ludowym.
Jak Wam się podoba?
Jedna a'la worek,druga listonoszka.
TORBY SĄ DO SPRZEDANIA.





























Tak wyglądają w połączeniu z tuniką.






































A tu świeżynki,sznureczki;)
Oj będzie się robić,będzie...

 

I prezent dla Kasi. Sama ma wybrać,co chce mieć z tego zrobione.
Kasi podobał się guzik,który mam na fejsbuku,więc mogę zrobić dla niej podobny:)





























I pioseneczka,którą wrzucam dzięki podpowiedzi Kasi właśnie:)
Piosnka ta koi moje nerwy....




Udało się!
Kasia prowadzi fajnego BLOGA,gdzie możecie zaopatrzyć się w ciepłe otulinki na nadchodzące zimna:)

wtorek, 24 września 2013

fascynacja sznurkiem jutowym,futuryzm i folklor




                                              

                                                         ZAPRASZAM TEŻ NA FEJSA





Jest taka sprawa,że ostatnio przechodzę wielką fascynację surowym,rolniczym,sznurem jutowym.
Powoli aplikuję go do biżuterii,do toreb,ale jeszcze przydałoby się okrasić nim trochę ciuchów,tylko nie mam pojęcia jak to się ma do prania tych ciuchów z tym sznurkiem,tak więc ciągle jestem w fazie myślenia nad tym :)
Zaczynam też fascynować się folklorem,ale nie takim przaśnym,przepychaśnym,tylko tak jego szczyptą gdzieniegdzie,na torbie,na spódniczce,jakaś falbanka,jakiś mały akcent kwiatowy...
Do tego prosta,o dość nietypowym wyglądzie bluzeczka,z lekkiego bawełnianego dżinsu.
Pomysł na nią wpadł mi do głowy wczoraj późnym wieczorem. Ale wizja jest wizją,więc przed spaniem musiałam zrobić chociaż krój ;)
Bluzka - recycling,została wykonana z sukienki pokaźnych rozmiarów...
Spódnica w stylu ludowym się robi,ale ciągle jest w fazie przymiarek,bo czeka na odpowiednią podszewkę.