MOJE RZECZY SĄ DO KUPIENIA W OPOLU,SKLEP MANDALA, UL.KOŚCIUSZKI,NAD KOFEINĄ. ZAPRASZAMY!!!
Idą przede mną dwie młode damy,jedna mówi do tej drugiej "wiesz ja jestem szczęśliwa jak mogę gdzieś wyjść ze znajomymi,bo tak,to nie pozostaje mi nic innego,jak siedzieć przed telewizorem,a tam przecież nic nie ma"...
Ja ze swojego punktu widzenia mogę jedynie współczuć,ale to mój punkt widzenia.
Nie będę przeprowadzać analizy,co kieruje taką osobą,której nic się nie chce,bo mnie mierzi...
Powiem jedno... Wywal tv przez okno i bierz się do roboty,jeszcze tyle jest do zrobienia w życiu!
Lniany obrus/bieżnik
Lniane kuferki
Lniane kuferki
Inwazja materiałowych serduszek! Oblazły już wszystko,mogą nawet obleźć choinkę!!!
Serce...hmmm...
Ja to zwę organizerem lub noteso trzymaczem:)
Zawieszka na drzwi,na przykład.
Tu też zawiecha.
I kolejna zawiecha,np. dla męża ;)
A na koniec coś dla czytających,zakładki do książek.
Gabarytowo,torby bokiem mi wyszły ( na razie :). Za duże do szycia jak dla mnie,dla odpoczynku potrzebowałam pogmyrać przy czymś mniejszym. I tak oto u góry,prawda,są owoce gmyrania.
W końcu zaczynam wykorzystywać swoje,zgromadzone okazyjnie,zasoby ciekawych materiałów.
Na przykład na wyściółki do kuferków. A tak w ogóle efektem kuferków jestem zachwycona,są urocze i przydatne na różne graty,nici,wełny,gadżety krawieckie,itp.
Wyszyłam też kilka zawieszek i serca,uwaga ! to wciąga. Teraz tylko zapisuję złote myśli,które potem będę wyszywać na zawieszkach. A serducha mogą być choinkowe,już nie mogę się doczekać,żeby je przymierzyć.
A poniżej coś konserwowego :)









