poniedziałek, 13 lutego 2017

związki z modą








                                                                          fejsbuk
                                                                        moje atelje





nie wiem jak Wy,ale ja haule zakupowe na youtube oglądam po prostu pasjami
uwielbiam patrzeć co tam sobie dziewczyny kupiły i jak o tym opowiadają
osobiście od kiedy pamiętam,mniej lub bardziej po drodze mi z modą
ubrania od najmłodszych lat były w kręgu moich zainteresowań,do tego stopnia,że jako mała
dziewczynka siedziałam całymi dniami w szafie mamy przymierzając jej ciuchy i buty
fakt,że byłam dość odważnym dzieckiem,powodował,że w tych poupinanych,za dużych ciuchach mamy,
paradowałam po ulicy,niemalże ciągnąc na swoich drobnych stópkach jej duże buty na obcasie...no ale jak dama bez obcasów obejść się nie może... ;)
jejku... co to była za frajda,a sąsiedzi jaki mieli ubaw... ;)
ta przypadłość została mi do dziś,z tą różnicą,że teraz ciuchy mam już swoje :)
ciekawe tylko co z sąsiadami...? ;)
a tak poważnie,to chciałam Wam dziś zrobić krótką prezentację zdjęciową z moich zakupów z wyprzedaży
i chciałam trochę te ciuchy poopisywać,zamiast sobie o nich pogadać
mąż jakoś zupełnie nie chce mnie w tym temacie wysłuchać i tylko mówi... "jakbyś miała jakiś błotnik do AWO Simsona,to jeszcze,ale tak..."

ja swoje ubrania kupuję głównie w lumpeksach,w sieciówkach,a resztę szyję sobie sama.
żeby nie było,nie mam nic do sieciówek,poza tym,że ich ubrania są zdecydowanie zbyt drogie w stosunku do jakości. dlatego zawsze czekam na wyprzedaże. w regularnych cenach raczej nic tam nie kupuję.
przy zakupie ubrań zawsze zwracam uwagę na materiał i jakość wykonania.
jest wiele sieciówek,które po prostu nabijają nas w butelkę,a tego nie lubię.
jeśli rzecz jest niedbale uszyta, z byłe jakiego materiału i kosztuje 200zł,to jest to dla mnie próba nabicia w butelkę kupującego. staram się na to nie łapać ;)
bywają rzeczy piękne,dobrej jakości, na nie warto poczekać do wyprzedaży.
nie przeraża mnie fakt,że dziewczyna na ulicy może mieć ten sam szalik co ja.
zapewne obie,mimo wszystko, będziemy wyglądać inaczej.
nie jestem też ofiarą mody,która jest w stanie wydać na trampki 400zł
na szczęćcie jestem wolna od tego typu przymusów ;)
garderobę staram się wybierać świadomie,co jeszcze kilka lat temu nie było takie oczywiste ;)
nie ma u mnie nic takiego jak MUST HAVE,dla mnie to głupota... niczego nie muszę,bo raczej mogę,a bardziej chcę lub nie chcę :)
kupuję to,co mi się podoba i w czym czuję się dobrze,nawet jeśli to nie jest na czasie :)
nie hołduję tzw. FIRMOM,nawet jeśli zdarzy mi się mieć coś "firmowego",to raczej staram się usunąć (jesli to możliwe) logo. raczej świadomie unikam tego typu zakupów ;)




na pierwszy ogień idzie gwóźdź programu,czyli płaszcz :)
dlaczego wybrałam ten model?
bo jako jedyny w całej galerii był JAKIŚ,reszta była czarna,grafitowa albo dla odmiany szara...
nie czuję się również w płaszczu typu kokon... więc postawiłam na klasyczny krój,brak dziwnych dodatków
a jedyną wariacją w tym przypadku jest wzór!
trzeba czuć ten płaszcz,żeby go nosić.
długo się zastanawiałam czy aby go nie zwrócić... jednak został :)
poza tym przemówiło do mnie to,że jest dość solidnie wykonany.
gruby porządny materiał,ala stary koc,czy dywan...ładnie wszyta,grubsza podszewka i ukryte zapięcie.
będzie na wczesną wiosnę jak znalazł :)
płaszcz kupiony w CARRY



pod płaszczyk zakupiłam tzw. zwyklak swetrzysko w rozm.XL
taki boyfriend's sweter... wielki do opatulenia,miękki i miły :)
będzie też na wiosnę na bluzkę,czy koszulę. do noszenia na luzie
lubię warstwy... :)
sweterek kupiony w NEW YORKER


kolejny płaszcz,tym razem typowo wiosenny
prosta forma roboczego fartucha,kolor i jakość materiału zawładnęły moim serduchem
będzie mi pasował do wielu rzeczy,jako wierzchnie okrycie.
myślę,że będzie też świetny z karmelowym paskiem :)
płaszcz BERSHKA




dwie torebki i szal...
koło tej torebki w kolorze ochry chodziłam chyba tydzień
kosztowała 40zł...szkoda mi było...
kiedy zdecydowałam,że trudno kupię ją za te 4 dychy,bo mi się tak podoba,że hej!
to właśnie została przeceniona na 16zł...tak 16zł! z tej radości wzięłam dwie w cenie jednej
i jeszcze zostało mi na rogala! hahaha,co to była za radocha! :)))
do niebieskiego płaszcza i ślicznych,minimalistycznych torebeczek przykleił mi się szal...
no i jak go nie wziąć,skoro tak pasuje... :)
torebki STRADIVARIUS
szal BERSHKA






a teraz już trochę lżejsze ciuszki na wiosnę i lato
mile zaskoczył mnie dział męski H&M
patrzę sobie,a tam dużo fajnych rzeczy dla... mnie :)
lniane spodnie...bajka...będą mi pasowały dosłownie do wszystkiego,tym bardziej,że kocham
luźny,naturalny styl
opodal lniano-bawełniana uniwersalna koszula...
pasuje jak ulał:) nie widać na foto,ale jest biała i ma mikroskopijne granatowe prążki
styl klasyczny,uniwersalny. do noszenia zawsze i wszędzie.
jeśli ktoś lubi minimalizm,to więcej rarytasów na dziale męskim,aniżeli damskim... polecam!





wiskozowa bluzka,awaryjnie na jakąś letnią okazję,ale też do noszenia na co dzień do dżinsów
tu moje serce zdobył ten cudny róż,mało widoczny na foto...
CARRY





i na koniec,wreszcie,jakaś wygodna alternatywa dla naszego umęczonego biustu...
zero fiszbinów,zero zapięć,nic nie ciśnie,nic nie uwiera...
miękka i miła koronka. ja ten styl kupuję! :)
do tego wygląda ślicznie.
STRADIVARIUS






do tego zakupiłam jeszcze multum różnych topów i podkoszulek
ale tego już Wam nie będę fotografować;)
mam nadzieję,że ten post Wam się spodoba :)))